partnerzy

 

reklama



 


prasa








    
Start
ARCANE DIMENSION - Muzyczne drugie "ja"
Redaktor: Widzewiak   
07.03.2007.
Muzyka i muzycy niejedno mają imię. Gusta ewoluują, stają się albo bardziej wysublimowane, albo na fali pogoni za pieniądzem „powszednieją”. Myślę, że w przypadku mego rozmówcy, miejsce miała ta pierwsza sytuacja. Dobrze znany z Astharoth Jarek rozpoczął swe poszukiwania własnej tożsamości muzycznej ( w zasadzie drugiej tożsamości ) i zakotwiczył w przystani muzyki gotycko-metalowej, która na szczęście w jego przypadku pozbawiona jest banalności i komiksowej cukierkowatości jaka wprost leje się z masy produkcji tego stylu. Debiutanckiej płyty Arcane Dimension nie kupi się w najbliższym sklepie muzycznym, ale każdy kto jest otwarty na różne gatunki ciężkiego grania, albo kto chce sprawdzić jak poczyna sobie „mózg” dawnego Astharoth, powinien włożyć trochę wysiłku w jego zdobycie. Myślę, że się nie zawiedzie. To bardzo ciekawa odsłona twórczego „ja” Jarka – widzianego od zupełnie innej strony. Myślę, że Jarek jest teraz „muzycznie szczęśliwy” i tylko wypada mi życzyć mu, aby zawsze dostarczał nam i przede wszystkim sobie muzyki, która jest na takim poziomie jak„In Esctasy & Sorrow”. Zapraszam do lektury !

 
 
Witaj Jarek ! Znów mamy okazję troszkę pogawędzić, ale tym razem będzie mroczniej;).Powiedz mi, kiedy wpadł Ci do głowy pomysł założenia Arcane Dimension ?

Pomysł założenia tego typu kapeli powstał w roku 1996. Słuchałem wtedy dużo Type O Negative, oraz gotyckiej kapeli z San Francisco: Switchblade Symphony. Pomyślałem, ze fajnie byłoby połączyć wokale żeńskie Switchbalde z ciężką muzyka TON. Nie miałem pojęcia wtedy, że istniały takie kapele w Europie jak Theatre Of Tragedy i The Gathering, które juz eksperymentowały w tym stylu.

Jak i kiedy zainteresowałeś się muzyką gotycką, która leży u podstaw Arcane Dimension i która jest tak bardzo odległa od Twych produkcji pod szyldem Astharoth ? Co Cię urzekło w takim graniu ?

Po rozpadzie Astharoth w roku 1994 zacząłem dużo szwendać się po industrialnych i gotyckich klubach w San Francisco. Co mnie przede wszystkim urzekło w takim graniu, to po prostu mroczny klimat i melodyka niespotykana w thrashu. Bylem wtedy bardzo zmęczony thrashem i także rozgoryczony rozpadem Astharoth. Potrzebowałem odskoczni w nieznane mi terytorium. W roku 1997 wydałem metalowo - industrialne CD po nazwa Enclave "Artificial Hell", gdzie grałem na gitarze i w dalszym ciągu "śpiewałem". Dużą inspiracją dla mnie był wtedy Nine Inch Nails oraz Ministry. Potem 1999 założyłem Halcyon Days co było wypadkową metalu i Pink Floyd. Wtedy właśnie poznałem obecną wokalistkę Arcane Dimension, która właśnie zaczęła śpiewać dla Halcyon Days w 2001.

Jakie zespoły były dla Ciebie największą inspiracją przy komponowaniu muzyki Arcane Dimension ?

Po rozpadzie Halcyon Days miałem dość współpracy z ludźmi. Odizolowałem sie od otoczenia, przestałem chodzić po klubach i zacząłem komponować i nagrywać w swoim domowym studio. Nie miałem żadnego konkretnego planu i recepty na muzykę. Przeprowadziłem sie w pobliże Oceanu, inspiracja dla mnie były otaczające lasy i dzikie, niekończące sie, skaliste plaże Północnej Kalifornii. Nie obchodziło mnie co ktoś na ten temat pomyśli. Komponowałem muzykę wyłącznie dla siebie i dla ukojenia zranionego ducha. Jeśli chodzi o zespoły to żaden nie był w zasadzie inspiracją. Po inspiracje sięgałem do najdalszych i najbardziej mrocznych zakątków mojej duszy.

Czy komponując taką, a nie inną muzykę – czyli muzykę smutną, nostalgiczną musisz mieć odpowiedni nastrój ? Musisz być zdołowany i przygnębiony, czy nie ma to dla Ciebie znaczenia ?

Oczywiście muszę być w odpowiednim nastroju, ale to nie znaczy, że muszę być zdołowany. Kompletne odosobnienie i spędzanie dużej ilości czasu na łonie natury napawało mnie pewnego rodzaju radością. Trudno to opisać słowami, ale ja w muzyce Arcane Dimension w dalszy ciągu słyszę taki podziemny nurt radości.

W jakich okolicznościach poznałeś Teresę ? Od razu wiedziałeś, że to odpowiednia wokalistka do Twego nowego projektu ?


Tak jak juz opisałem, Teresa zaczęła śpiewać w moim poprzednim zespole, Halcyon Days. Po rozpadzie zespołu straciliśmy kontakt prawie na rok. W końcu Teresa nie wytrzymała i skontaktowała sie ze mną aby zreformować Halcyon Days. Odmówiłem, ale w zamian zaproponowałem jej pozycję w Arcane Dimension.

Czy „In Esctasy & Sorrow” jest pierwszym materiałem Arcana Dimension, czy może macie jakiś dema, EP i inne materiały ?

"In Ecstasy.." to pierwsze dzieło.

Czy na płycie jesteś odpowiedzialny za wszystkie instrumenty ?

Jestem za wszystko odpowiedzialny: programowanie, klawisze, bas bez progowy, gitary akustyczne i elektryczne i nawet arabski bębenek. Jestem odpowiedzialny za nagrywanie, miks, i mastering, oraz okładkę i szatę graficzna.

Jest szansa, że Arcane Dimension będzie miał kiedyś pełny skład i grać będzie trasy ? Jak widzisz tę sprawę ?

Szansa oczywiście jest, i chcielibyśmy aby AD funkcjonował na koncertach. Niestety do tej pory obowiązki szkolne Teresy + praca nie pozwoliły nam na to.

Przesłuchałem już wielokrotnie „In Esctasy & Sorrow” - i jestem pod dużym wrażeniem wokali Teresy. Jej śpiew przypomina mi trochę głos Candii z Inkubus Sukkubus. Jak się zapatrujesz na tą kwestię ?

Wiesz, nie zapatruję sie, bo nie znam twórczości Inkubus. Dla mnie Teresa zawsze była jakby innym rodzajem wokalistki. Nie znoszę większości wyjących panienek w kapelach pseudo metalowo/gotyckich.

Wydaje mi się, że „In Esctasy & Sorrow” uniknęła pewnej pułapki w jaką wpada wiele płyt z tego gatunku – mianowicie pułapki banalności, zbytniej „cukierkowatości”. Mimo melodyjności wydaje się surowa i potrafi w pewien sposób „zranić” słuchacza. Poza tym to płyta gitarowa, nie ma tutaj masy klawiszy, które zmiękczają obraz całości. Co o tym sądzisz ?

Połowa kawałków na płycie nie ma klawiszy. Jest to w dalszym ciągu muzyka gitarowa. Jakiś idiota napisał recenzję w jakimś zinie, że to muzyka prowadzona przez klawisze. No wybacz... Używam tez bardzo dużo brzmień na gitarze nie do końca brzmiących jak gitara. Pamiętasz może taką płytę holenderskiej kapeli Pestilence "Spheres" - goście nawet na okładce wydrukowali, że na płycie nie używali klawiszy, a płyta miała tak świeże i drastycznie odmienne brzmienie. Niestety nikt chyba jej nie zrozumiał...

Mój zdecydowany faworyt na tym albumie to „Within & Beyond” z masą bólu, niepokoju, zmiennych, aczkolwiek melancholijnych nastrojów i cudownym, porażającym wręcz ukojeniem przy końcu utworu. To prawdziwa perła tej płyty. Tuż za nim w mej prywatnej „punktacji” plasuje się „Echoes”. A Twoi faworyci ?

Moich faworyci: "Somwhere, Nowhere", "The Art Of Dreaming", i tytułowy "In Ecstasy & Sorrow", czyli te kawałki, które można usłyszeć na naszej stronie internetowej: www.arcanedimension.net lub na www.myspace.com/arcanedimension

Wokół jakich spraw oscyluje tematyka tekstów „In Esctasy & Sorrow” ?

A różnie: odjazd narkotykowy, utrata nadziei, wychowanie sie w kulcie religijnym, zniszczenie naturalnego środowiska czyli wszystkie bardzo pozytywne tematy za które jest odpowiedzialna Teresa.

Wiesz, mimo, że to muzyka gotycka, to czuć w niektórych Twych partiach chęć „wygrania” się, doładowania większej mocy gitar w poszczególne utwory ? Czy dobrze to odbieram, czy raczej coś tam bredzę ;) ?

Wiesz co, są ludzie którzy i słyszą wpływy Slayera na tej płycie. Myślę, ze czym skorupka za młodu nasiąknie...

W zasadzie jedyne co mogę zarzucić „In Esctasy & Sorrow” to brzmienie. Jest, w mojej opinii niedopracowane, zbyt amatorskie, brzmi “domowo”. Na szczęście nie odbiera zbytnio przyjemności słuchania albumu, ale uważam, że z lepszym brzmieniem krążek ten “jaśniałby” jeszcze bardziej. Gdzie zatem nagrywałeś ten album ?

Tak jak juz wspomniałem, nagrywałem go w swoim domowym studio, to wcale nie znaczy, ze dlatego brzmi domowo. Jest to po prostu moja pierwsza produkcja i gdzieś trzeba było zacząć. Uparłem sie aby nie mieć pomocy od nikogo z zewnątrz, i dopiąłem swego celu. Jest jak jest, i następnym razem będzie lepiej..

Z tego co wiem, sam wydałeś „In Esctasy & Sorrow”. Żadna wytwórnia nie była zainteresowana tym materiałem ? Do jakich wytwórni wysyłałeś te utwory ?


Wysłałem materiały promocyjne do wytworni już po wydaniu płyty, a nie przed. Na razie nikt sie nie zainteresował. Jeśli chodzi o które wytwornie, to nie chciałbym na razie wymieniać.

Czy można zaryzykować stwierdzenie, iż „In Esctasy & Sorrow” to płyta nagrana dla siebie ? Chodzi mi o to, że “boom” na takie granie już minął i ciężko Ci będzie przebić się na “szersze wody”. No chyba, że tego typu muzyka w USA jest bardziej popularna, niż nam się tutaj w Polsce, wydaje.

Tą popularnością tego i tamtego to nie ma sie co przejmować. Gramy dla siebie i tyle. Jak coś z tego wyjdzie i to pójdzie dalej to wsjo lala! Na marginesie mówiąc to taka muzyka dopiero teraz nabiera rozpędu w Ameryce, ale tak jak już pisałem, od ponad dziesięciu lat staram sie osiągnąć cos w tym stylu.

Dużo koncertów zagraliście jako Arcane Dimension i czy masz w planie jakąś trasę ?


Nie, nie graliśmy żadnych koncertów. Na razie jesteśmy wytworem czysto studyjnym, choć mam nadzieje, ze sie to zmienić w najbliższej przyszłości.

Komponujesz już utwory na drugą płytę Arcane Dimension ? Czego się możemy spodziewać na nadchodzącym krążku ?

Jest juz nagranych siedem numerów, na razie instrumentalnie. Jak zakończę prace na muzyką - prawdopodobnie dziewięć kawałków, to zaczniemy prace nad wokalami Teresy. Jest jeszcze mniej klawiszy, o wiele ciężej, bardziej metalowo, jest czasami trochę szybciej, a także i bardziej melodyjnie momentami. Jest to wszystko mocniejsze i bardziej spójne. A przede wszystkim dalej to brzmi jak Arcane Dimension, czyli jak dla mnie, niepowtarzalnie.

Jakie jest Twoje największe marzenie związane z Arcane Dimension ?

Totalna światowa dominacja!!!

Może to głupie i niedyskretne pytanie, ale... czy Teresa i Ty stanowicie parę ? ;)


No tak... wszystkie drogi prowadza do Rzymu...Nasz ślub odbył sie w sierpniu w zeszłym roku. Nie bój sie, żadnych dzieci na razie nie ma w planie. Pamiętaj, według Majów, świat sie ma kończyć w 2012, także mało czasu zostało.

Zarekomenduj może polskim fanom płytę Arcane Dimension. Zwłaszcza tym, którzy oczekują od Ciebie grania w klimatach Astharoth :) Poza tym, gdzie można ten album zakupić ? Tylko u Ciebie, czy także w jakiś distro ?

Tak jak juz wspominałem, można trzech kawałków posłuchać na internecie. Płytę można kupić na www.cdbaby.com lub www.amazon.com

Jarek – życzę Ci wytrwałości, sukcesów z Arcane Dimension i mam nadzieję, że jeszcze nie raz porozmawiamy sobie przy okazji kolejny płyt Twego zespołu. Trzymaj się i do szybkiego kontaktu !

No dzięki za kolejny wywiad! Będziemy w kontakcie. Pozdrawiam fanów, a szczególnie Annę z Ostrowa Wielkopolskiego. Na razie!!!

Jarek Tatarek
Astharoth
Arcane Dimension
Halcyon Days
Encalve

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

g poleca


PANZER'FAUST
Alles
(2008)

logowanie






Nie pamiętasz hasła?
Konto? Zarejestruj się!

online

Odwiedza nas 2 gości

imprezy

METALNIGHT PARTY
09.01.2010


ALCOHOLICA
30.01.2010


WILD KNIGHT, LONEWOLF, CRYSTAL VIPER
30.01.2010



CORRUPTION, CARNAL
09-20.03.2010
Valid XHTML & CSS - Design by ah-68 - Copyright © 2009 by GONDOLIN.PL - Strona Fanów Rocka i Metalu