partnerzy

 

reklama



 


prasa








    
Start
WOLFTRIBE - surowość to nie prymitywizm...
Redaktor: Widzewiak   
28.11.2006.
Pojawili się praktycznie znikąd – owszem, nie powalają jeszcze swą muzyką, ale nie da się ukryć, że mają potencjał. Potencjał, który z różnych przyczyn nie został wykorzystany. Jeszcze nie został wykorzystany. Piszę cały czas "jeszcze", bo uważam, że kwestią czasu jest to, aby Wolftribe został przyjęty w „poczet” najbardziej obiecujących, podziemnych polskich zespołów sceny black metal. Owszem, „Satanic Dementia” może i ma nienajlepsze brzmienie, może i nie jest oryginalny, ale od pierwszych sekund tego materiału czuć szczerość i wkładanie serca w to co się robi. A w dzisiejszych czasach, kiedy wszystko można mieć za pieniądze i wszystko się skurwia – taka postawa zasługuje na duży szacunek ! Przed Wami przedstawiciel najczarniejszego z odłamów metalu – Wolftribe, a na pytania odpowiadali Satagiah i Sorg...
 
 
Niewiele wiem o was, jesteście niezbyt znaną kapelą, więc jasnym jest, że trzeba czytelnikom przybliżyć trochę Waszą historię oraz wyjaśnić skąd wzięła się taka, a nie inna nazwa zespołu.

SATAGIAH: No cóż, nazwa zespołu powstała jakby na to nie patrzeć dosyć dawno kiedy to w mojej głowie tłoczyły się ich tysiące z racji wielu [nie zawsze udanych] prób zebrania jakiegoś składu do zespołu. Na wyjściu tego projektu propozycji było kilka: Wolftribe, Dementia, Insanity. Instynktownie wybraliśmy Wolftribe... i nie żałujemy. Zapomniałem dodać, że pomógł nam także alkohol <śmiech>.

SORG: No tak... Wolftribe było pierwszą nazwą która nam przyszła na myśl i zajebiście się nam spodobała. Pasuje do nas.
 
Wasza muzyka to surowy black metal doprawiony szczyptą death metalu. Czy od samego początku założyliście, iż Wolftribe będzie tak grał ?

SATAGIAH: Pierwszym założeniem było przede wszystkim grać, rozwijać się i „nie stać w miejscu”. Na to co słychać w naszej muzyce największy wpływ miały z pewnością nasze muzyczne inspiracje. To, że słychać w nim raz typowe surowe i proste, a raz połamane riffy death metalowe to właśnie wynik tego co słuchamy i czego granie sprawia nam przyjemność. Kolejnym założeniem było to, żeby odsunąć beznadziejne napierdalanie trzech riff-ów przez cały kawałek na dalszy plan, albo chociaż pozwolić sobie na rzadsze ich używanie na rzecz stworzenia klimatu, ew. jakiejś melodii [oczywiście bez przesady, w końcu to BM].

SORG: Generalnie ja tworzę prostsze rzeczy, Satagiah bardziej pokręcone, czasami komplikuje moje riffy i jakoś to się składa w całość. Ja jestem tu od tych prostszych, typowo blackowych motywów, a on od bardziej technicznych.

Co ostatecznie pchnęło Was do założenia kapeli oraz do grania nie tylko dla siebie, ale do „upublicznienia” swej muzyki ?

SATAGIAH: Wiesz, każdy może grać dla siebie. Jednych to podnieca innych nie. Osobiście nie widzę sensu ładowania pieniędzy w sprzęt tylko po to by „mieć gitarę i wyrywać na nią dupy”. Mam coś do powiedzenia, chęci mi nie brakuje, ręce mam to staram się kreatywnie spędzić czas z wiosłem i stworzyć coś.

SORG: To "upublicznienie" jakoś tak samo przyszło... nagraliśmy demko, zaprezentowaliśmy to najpierw paru znajomym, spodobało się to postanowiliśmy coś podziałać dalej w tym kierunku... No i znalazł się wydawca, teraz pracujemy nad kolejną płytą (tym razem już LP), nawet mieliśmy parę propozycji zagrania koncertów, tylko wciąż nie możemy zebrać pełnego składu także trochę nie poszło. Będziemy nadal robić to co robimy i zobaczymy jak się to dalej potoczy.

Czy „Satanic Dementia” jest Waszym pierwszym materiałem ?


SATAGIAH: Tak, dlatego niestety jakość pozostawia wiele do życzenia... no ale od czegoś trzeba zacząć. Mogę zapewnić jedynie, że z każdym kolejnym „podejściem” będzie coraz lepiej. Przynajmniej będziemy się starali.

Na płytce znajdują się tylko cztery utwory – macie już coś więcej skomponowanego ?

SATAGIAH: Owszem, aktualnie mamy przygotowane 8 kawałków na nową płytkę. Zastanawiamy się czy nie napisać jeszcze ze dwóch by dłużej trwała [utwory są utrzymane w dość szybkich tempach co znacznie skraca czas trwania albumu]... ale ta kwestia jest jeszcze do rozstrzygnięcia.

SORG: Pisałem już że pracujemy nad LP... Ta płytka będzie nieco inna niż "Satanic Dementia", utwory są bardziej dojrzałe, nagramy to lepiej, ustawimy lepsze brzmienie i będzie rozpierdol... Mamy nadzieję że płytka będzie gotowa już niedługo to sam się przekonasz na co nas stać.

Powiem szczerze, na „Satanic Dementia” szczególnie podobają mi się „Time Of Sacrifice” i „Here And Now”  - a to ze względu na ciekawe wykorzystanie partii solowych gitary, co nadaje tym utworom pewnego rodzaju „zakrętu” i bardzo je urozmaica. Czy komponując te utwory zdawaliście sobie sprawę, że odbiegać one będą trochę od „schematu” standardowego utworu black metalowego ?


SATAGIAH: Jak najbardziej – zdawaliśmy i uważam, że dobrze, iż tak się stało i co ciekawe: będzie się dziać dalej.  Swoją drogą jak obecnie zdefiniowałbyś „schemat BM” gdy istnieje tyle różnych kapel. Wystarczy spojrzeć na nasze inspiracje... te zespoły choć grają black metal to są poniekąd charakterystyczne dla siebie i daleko im do jakichś „schematów”

SORG: Masz rację... odbiegamy od schematów, a przynajmniej staramy się. Chcemy robić coś nowego, muzykę na którą naprawdę warto będzie zwrócić uwagę. Jeśli chodzi o schematy... to pozostajemy schematyczni w fazie tekstowej. Teksty są chyba typowo blackowe.

Pozostałe dwa utwory, czyli „Insatanity” i „Pagan Legacy” to już stricte blackowe hymny pełne nienawiści i ciemności. I moje pytanie – czy wolicie komponować właśnie takie numery jak te powyżej wspomniane, czy większą satysfakcję daje Wam tworzenie muzyki blackowej, ale w pewien sposób urozmaiconej – tak jak w „Time Of Sacrifice” i „Here And Now” ? I czy podobny „dualizm” utworowy będzie się pojawiać na Waszych kolejnych wydawnictwach ?

SATAGIAH: Widzisz sęk w tym by komponować to co Ci się podoba. Niekiedy mamy ochotę napisać coś prostego, ostrego, z jajami, a niekiedy pokombinować. Najlepiej jednak łączyć oba te elementy w całość i pisać kawałki które nie tylko nie będą nudne, ale także nie będą proste. Odpowiadając na drugą część pytania: tak, taki dualizm będzie się powtarzał.

SORG: Nie chcemy pisać utworów zbyt prostych. Ładujemy w każdy kawałek jakąś zmianę tempa albo nawet w "Insatanity" czyste gitary. Tak właśnie chcemy grać - muzykę urozmaiconą, ale pozostającą w nurcie BM.

Jak ważny jest dla Waszej muzyki satanizm ? Czy jest on Waszą religią, sposobem życia na co dzień, czy ograniczacie się tylko do kreowania tej religii w muzyce ?

SATAGIAH: Satanizm jest dla nas bardzo ważny... aczkolwiek jak napisałeś „... jest religią” to turlałem się na podłodze dobrych kilka minut. Satanizm to drogą, którą podążamy świadomie gdyż jest ona jak wspomniałeś naszym sposobem na życie. Nie ograniczamy się jedynie do propagowania jej w muzyce. Poza tym skoro nasza muzyka wyraża nas, to wyraża także nasze poglądy... i nie trzeba się specjalnie starać to uwydatniać. Wychodzi to samoistnie.

SORG: Religią?! Poczytaj sobie tekst "Here and now". To typowo satanistyczny tekst, ale nie pisałem go z myślą o satanizmie... Pisałem o sobie, o moich poglądach. I co? Czysty satanizm wyszedł.

Black metal jest muzyką o bardzo ścisłych ramach gatunkowych. Zwłaszcza taki black jaki wykonujecie - surowy. Czy nie boicie się, że w pewnym momencie możecie zdać sobie sprawę, że wszystko co mieliście do powiedzenia i nagrania – zostało już powiedziane i zagrane ?

SATAGIAH: Masz rację, jednakże póki co mamy jeszcze wiele do zrobienia i powiedzenia. Kiedy przyjdą „czasy gorsze” trzeba będzie pierdolnąć gitarą w ścianę i iść na piwo... albo najzwyczajniej zacząć grać coś innego.

SORG: No widzisz... Wszystko już zostało powiedziane, ale do większości ludzi to wciąż nie dociera... To trzeba powtarzać na miliony sposobów i wyplewić głupotę. A co do grania, wciąż mamy pomysły i póki co grać nie przestaniemy. Jak braknie pomysłów... to się jebnie winko albo parę piw i znowu będą :P.

SATAGIAH: Ja za wino podziękuję. Pozostaję przy polskim piwie.

Czy kiedykolwiek myśleliście aby do swej muzyki dodać pewne instrumentarium jak np. klawisze, które mogłyby uczynić Waszą muzykę bardziej przestrzenną ?


SATAGIAH: W żadnym wypadku. Od tego mamy gitary by na nich tworzyć nastrój i odpowiednie głębie. Jedyne novum jakie pojawi się na nowej, szykowanej właśnie płytce to intro, outro i „przerywnik” wykonywane na klawiszach z zaprzyjaźnionym, znanym z „Titan Mountain” Nazgrim-em. Ot co.

SORG: Owszem myśleliśmy... Mieliśmy wtedy niezłą banię i myśleliśmy o naprawdę śmiesznych rzeczach co można by zrobić z naszą muzyką.

Dużym mankamentem „Satanic Dementia” jest brzmienie. Wiadomo, że ciężko od Was oczekiwać powalającego brzmienia, ale ( jak mam to w zwyczaju w przypadku kapel black metalowych ) chciałbym spytać, czy taka, a nie inna produkcja Waszego materiału, jest tylko i wyłącznie wynikiem braku możliwości finansowych, aby „wynająć” studio, czy w grę wchodzą tutaj założenie black metalu odnośnie produkcji – że materiał ma być obskurny, ma odrzucać „pozerów” prymitywizmem i być swoistą „przeciwwagą” dla wypolerowanych płyt z gatunku heavy, czy thrash metalu ?

SATAGIAH: Nie, dlaczego? Kiedy słyszę takie rzeczy to jestem mocno zdziwiony. Fakt, nie posiadaliśmy pieniędzy na studio, zresztą do studio wchodzi się z pełnym składem, a tego jak widać póki co nie mamy – więc nie ma co się wygłupiać. Poza tym nie można zakładać, że BM musi być tak bardzo rzężącym gatunkiem. Osobiście mi, jako muzykowi zależy na brzmieniu i będę dążył do tego by było ono dosyć czytelne, nie zatracając przy tym odpowiedniej ilości siarki i chłodu, lecącej z głośników. Na pewno nie zrobimy z tej muzyki cukierkowego straganu dbając o ten aspekt... zresztą dobrym przykładem jest Infernal War, Thunderbolt czy np. jednoosobowy projekt Evilfeast - Mysteries Of The Nocturnal Forest gdzie brzmienie mi się naprawdę podoba.

SORG: Brzmienie na "Satanic Dementia" jest chujowe i bardzo psuje tą płytę. Te utwory mają wielki potencjał, spróbuj sobie wyobrazić je nagrane lepiej, perkusję miażdżącą słuchacza, potężne brzmienie gitar zamiast tych płaskich dźwięków, czasami jakąś solóweczkę i wszystko bez żadnego "pierdzenia".

Czy Wasze teksty mają nieść ze sobą jakieś przesłanie, czy traktujecie je jako dodatek do muzyki ?

SATAGIAH: Nie zapominaj, że gramy BM. W dodatku świadomie... zatem nie ma mowy o tym by teksty były tylko dodatkiem.

SORG: Każdy tekst ma swoje przesłanie, chociaż na pierwszej płytce są one dość różne. Na nowej płycie będą się trzymać jednej tematyki - walki z chrześcijaństwem, a na kolejnej... no mamy już pewien pomysł ale na razie pozostanie to tajemnicą.

Czy Wolftribe jest zespołem, który koncertuje ?

SATAGIAH: Hah... pewnie i by był, gdyby nie fakt, że posypał się skład. Propozycji mieliśmy wiele... gdyby był skład gralibyśmy dość pokaźną „traskę” z Decline, a tak, można tylko pomarzyć.

Jakie jest Wasze zdanie na temat zespołów, które startując jako black metalowe, rozwinęły i zmiękczyły swą muzykę, osiągając tym samym sukces komercyjny ?

SATAGIAH: Pierdolić je! Lepiej myśleć o kapelach które potrafiły zejść ze sceny z twarzą niż zajmować sobie łeb takim gównem. Nie wiem po jaką cholerę w ogóle zaczynali grać BM? To się mija z celem...

SORG: No bez komentarza. Wole nie słuchać nawet że takie zjawisko ma w ogóle miejsce.

Jaki jest odzew na „Satanic Dementia” wśród słuchaczy ?

SATAGIAH: Bardzo podobny do Twojego – przeciętny. W recenzjach pojawiają się ciągle te same minusy – słusznie zresztą, „zasługa” brzmienia... ale także i opinie pozytywne. Ogólnie – podoba się. Nikt nie zarzucił nam jeszcze zbytniej prostoty kawałków <śmiech>. Dzięki uargumentowanej krytyce wiemy co należy poprawić przystępując do nagrywania kolejnego materiału. Jak to wyjdzie? Czas pokaże.

SORG: No tak wszyscy się dopierdalają do brzmienia. Oczywiście to rozumiem, mnie też ono drażni. Ale większość osób uważa że gramy zajebiście. Czasami tylko zdarzają się jakieś opinie totalnie krytyczne, no ale to już wiadomo, zawsze tak jest.

Czy wysłaliście Wasz materiał do jakiś wytwórni ? A jeśli tak, czy jest jakiś odzew z ich strony ?

SATAGIAH: Tak wysyłałem ale tylko do kilku i to wybranych zresztą. Wytwórnia „Gruft Prod.” Miała nas wydać w Polsce ale koleś poleciał w chuja i nic z tego nie wyszło [do dziś nie odpisuje na maile]. Ciekawą rzeczą było odezwanie się wydawcy z Chin [co mnie kurewsko zdziwiło], który jak się okazało jest niesamowicie rzetelny w tym co robi i pisze. Szkoda tylko, że z Chin. Z Polakami ostatnio ciężko się nam dogadać... przykładem jest wytwórnia God Is Dead records, która już od lipca wydaje nas na splicie, którego wydać nie może... a na którego kasę wydaliśmy. I jak tu znaleźć wydawcę ? Poza tym warto by wspomnieć, że zdawaliśmy sobie sprawę z jakości naszego promo i nie chcieliśmy się jakoś specjalnie kompromitować, wysyłając materiał do poważnych wytwórni.

Jak Waszym zdaniem ma się obecnie black metal w Polsce i na świecie ?

SATAGIAH: Ogólnie: nie najgorzej – przynajmniej muzycznie. Dobrze wiedzieć, że mamy zajebiste kapele w kraju typu Thunderbolt, Infernal War, Kriegsmachine itd. Ktoś kiedyś powiedział, że black metal żeby istniał musi być martwy... podpisuję się pod tym i zostawiam do osobistych interpretacji.

SORG: Scena BM ostatnio trochę jakby odżywa, przynajmniej słychać o niej coraz więcej. Ale niestety robi się w tym trochę gówna. Wiadomo, jak coś robi się modne, to pojawiają się ludzie którzy chcą na tym zarobić i że tak powiem dają dupy. Dzisiejsza scena BM to już nie to co 10 lat temu, ale chyba zbliża się do swego renesansu... Oby.

SATAGIAH: Dla porównania posłuchaj sobie Dark Funeral np. płyty Diabolis Interium, a zaraz potem włącz polski Tenebrosus... czysta kopia. Nawet wokale są podobnie zaaranżowane, o kawałkach nie wspominając.

Ok. – to wszystko co na dziś dla Was przygotowałem. Wiadomo, że przed Wami jeszcze dużo pracy, ale początek jest już zrobiony. Wasza muzyka nie powala jeszcze, ale na pewno w Wolftribe „coś” jest i ja osobiście czekam na Waszej kolejne wydawnictwa, aby obserwować rozwój zespołu. Dzięki za możliwość zapoznania się z Waszą muzyką !!!

SATAGIAH: Tobie też dzięki... HAIL!

SORG: Dzięki, krew i flaki z Tobą!

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

g poleca


PANZER'FAUST
Alles
(2008)

logowanie






Nie pamiętasz hasła?
Konto? Zarejestruj się!

online

Odwiedza nas 18 gości

imprezy

METALNIGHT PARTY
09.01.2010


ALCOHOLICA
30.01.2010


WILD KNIGHT, LONEWOLF, CRYSTAL VIPER
30.01.2010



CORRUPTION, CARNAL
09-20.03.2010
Valid XHTML & CSS - Design by ah-68 - Copyright © 2009 by GONDOLIN.PL - Strona Fanów Rocka i Metalu