| CHAINSAW - Polska masakra piłą łańcuchową |
| Redaktor: Widzewiak | |
| 14.11.2006. | |
|
Po raz pierwszy mamy przyjemność gościć Chainsaw na łamach Gondolin. Także pozwólcie, iż w imieniu całego serwisu, oraz użytkowników forum pogratuluję Wam zdecydowanie najdojrzalszej i najlepszej płyty w dotychczasowym dorobku ! A: Dzięki, witam wszystkich. M: Witam Powiedzcie mi proszę, co stało się w Waszych głowach, iż nastąpiła dość istotna zmiana stylistyczna pomiędzy poprzednimi płytami ( zwłaszcza "A Journey..." ), a "A Sin Act" ? Doszliście do wniosku, iż najlepiej jednak czuć się będziecie w mocnym, "męskim" materiale?M: Nie powiedziałbym ze „A Journey...” jest nie męska. Jest poprostu inna od „A Sin Act”, która to akurat zabrzmiała cięźko. Składaliśmy te utwory z myślą, że nie będzie klawisza. Może to powoduje, że „A Sin Act” jest mocna i „męska”. Głównie to też zasługa brzmienia gitar, które tutaj brzmią ciężko, i wykorzystany mocny wokal Maxa, który pokazał na co go stać i sądzę, że wielu zaskoczy. Przyznam się szczerze, że pierwszemu przesłuchaniu "A Sin Act" towarzyszyło ogromne zaskoczenie, wręcz niedowierzanie z mojej strony. Ale to było jak najbardziej pozytywny szok. Nie będę bowiem ukrywał, iż nie byłem szalonym entuzjastą zarówno "Electric Wizards", która była dla mnie niezbyt spójna i "A Journey...", która z kolei jest zbyt miękka, ale tym razem nie ma, że boli, już jestem "kupiony". Wobec powyższego, jakich reakcji na "A Sin Act" oczekujecie i jakie docierają już teraz do Was sygnały ze strony osób, które już słyszały najnowszy materiał ? A: Wszyscy, którzy nas znają mogli się tego spodziewać. Nie ukrywaliśmy, że zamierzamy nagrać taką płytę, mówiliśmy że będzie to muzyka mocniejsza i troszkę cięższa. Zgadzam się, że nasze poprzednie płyty różniły się od siebie. Wynika to z faktu ze nie chcemy grać ciągle tak samo, nadal szukamy, eksperymentujemy. Dlatego jeśli zdecydujemy się nagrać kolejną płytę, to myślę, że będzie różniła się od wszystkich poprzednich, łącznie z ostatnią. Co do opinii na temat „A Sin Act” to są one bardzo pozytywne, a przynajmniej tylko takie do mnie dotarły. Wiadomo, że części słuchaczy nowy materiał się nie spodoba, ale nie sposób zadowolić gustów każdego. M: Uważam, że powielanie ostatniej płyty - mówię o brzmieniu, stylu grania etc etc., nie jest domeną zespołu Chainsaw. Każdy lubi byż zaskakiwany nowością i niespodziankami. Chyba największy postęp w stosunku do przeszłości, to wokal Maxxa. Widać, że facet musiał wiele ćwiczyć, bo o ile sposób jego śpiewania, "artykułacji" poszczególnych fraz nie zmienił się, to obecnie śpiewa z większą swobodą, a jednocześnie większą pasją i siłą ! Co więcej, wprowadził dużo urozmaicenia do swego głosu - od "uduchowionych" fraz w "Robin's Cruise" do prawie "growlowych" partii w "The Ball Of My Life". Skąd takie, a nie inne zmiany ?A: Musiałbyś zapytać o to Maxa. Owszem, tak zaśpiewał w studio ale na koncertach śpiewa w ten sposób od lat. Do tych numerów pasował bardziej agresywny wokal niż np. do „The Journey…”. Maciek jeszcze nie pokazał wszystkiego na co go stać, hehe Poprzednie pytanie było takie, a nie inne, z uwagi na fakt, iż zauważyłem pewną prawidłowość w "A Sin Act". Muzyka dostała dużego kopa i "ciężaru", natomiast wokal pozostał melodyjny i jak już wspomniałem "uduchowniony" ( zwłaszcza w refrenach ) - taki kontrast rewelacyjnie wypada w przypadku Waszej muzyki ? Zwróciliście może na to uwagę? M: Po nagraniu nie zwróciliśmy na to uwagi. Kawalki stały sie cięższe, to prawda, bo takie założenie było przed wejsciem do studia. Cieźkie gitary, powiedziałbym brudne, z przesterowanym basem nadały wyrazu płycie, wokal Maxxa postawił tylko kropkę nad „i”. Co do kontrastu....hm...trudno powiedzieć, poprostu chyba tak wyszło i myślę, że to będzie coś nowego. Zastanawiając się nad inspiracjami, które towarzyszyły Wam podczas komponowania "A Sin Act", od razu przychodzi na myśl Rage. Muzyka tego bardzo zasłużonego, niemieckiego bandu jest szczególni widoczna w "Robin's Cruise", "Seeker Of Truth", "Canton Eyes", a zwłaszcza "My Day" ( ten refren ! ). Dlaczego akurat Rage ? Wcześniej przecież za wiele w Waszej twórczości Rage nie było. A: Nie mam pojęcia jaki procent Rage był u nas wcześniej, jaki jest teraz i jaki procent Rage jest w samym Rage. Nie potrafię Ci odpowiedzieć na to pytanie. Ale dziękuję za porównanie do tak znakomitego zespołu. M: Nie wiem dlaczego akurat pomyślałeś o Rage. Przewinął sie ten zespół przez nas, mówie o płytach. Ale czy akurat Rage?? Nie ma w Chainsaw jakiegoś wielkiego fana tego zespolu aby mógł przemycić jakis procent w „A Sin Act”. Tworzyliśmy to co czuliśmy. Zatrzymajmy się na chwilę przy utworze tytułowym - to kolejne zaskoczenie. Nie dość, że jest bardzo posępny, epicki to do tego instrumentalny ! Oczywiście, bardzo mi się podoba, ale uważam, że z głosem Maxxa ( zwłaszcza w obecnej formie ) byłyby jeszcze ciekawszy ! Od razu założyliście, że numer tytułowy będzie instrumentalnym?A: Tak to od początku miał być numer instrumentalny. Były jakieś tam mętne plany żeby Maxx tam śpiewał ale ostatecznie stwierdziliśmy, że zostanie tak jak jest. M: Stworzenie tego kawałka nie było, jak to powiedziałeś, formą jakiegoś testu. Poprostu przyszliśmy kiedyś na próbę i padła propozycja stworzenia utworu instrumentalnego. Chcieliśmy stworzyć coś zupełnie innego niż na poprzednich płytach. A właśnie - wskazałem wcześniej, iż w utworze tytułowym w pewnym momencie słychać "dziwne" dźwięki, kojarzące się z filmami - dreszczowcami. Podobne "klimaty" mamy w "Memories" - skąd pomysły na takie patenty ? Nie da się ukryć, że bardzo "uplastyczniają" one utwory w których występują. A: Wszystkie te „dziwne dźwięki” to gitary, albo inne instrumenty na których gramy. Nie używaliśmy żadnych klawiszy ani sampli, to kolejna różnica między „A SinAct” a naszymi poprzednimi płytami. Na prawdę „Memories” kojarzy Ci się z dreszczowcem, hehe?? Ostatni na płycie "Chainsaw Killer" odbieram jako utwór "luźniejszy" od reszty, napisany z myślą o koncertach i wspólnym śpiewaniu z publiką. Czy mam rację? A: Tak, doskonale nadaje się na koncerty, ale nie wiem czy publika będzie go śpiewała, jest tam sporo tekstu do nauczenia, hehe. M: Uważam, że ten utwór jest dobrym zakończeniem płyty. Na pewno nadaje sie na koncerty, a czy będzie przebojem wśród publiki?? No cóż, czas pokaże. Czy testy na "A Sin Act" mają jakiś motyw przewodni ? Możecie też pokrótce przybliżyć tematykę poszczególnych liryków?M: (Co do liryki się nie wypowiadam) Czy jesteście zadowoleni z dotychczasowej współpracy z Mariuszem Kmiołkiem i co sądzicie o dołączaniu pełnych wydań płyt do magazynów? A: Gdybyśmy byli niezadowoleni nie wydawalibyśmy jej w taki sam sposób. Jak dla mnie jest spoko. M: Dla takich zespolów jak Chainsaw jest to dobra forma promocji na Polskę. Masz za niewielkie pieniądze dwie płyty no i gazetę z aktualnymi wiadomościami o zespołach. Jak wszyscy wiemy, wielkimi krokami zbliża się trasa Metal Maraton 2 na której będziecie występować z Paulem Di`Anno, którego bliżej przedstawiać nie trzeba. Nie czujecie tremy przed wspólnymi występami z, bądź co bądź, legendą metalu ? A: Ja czuję tremę przed każdym występem. M: Przed każdym koncertem czuje sie tremę, sądzę, że jest to dobry motor aby pokazać się jak z najlepszej strony. Brak tremy powoduje, że człowiek czuje sie pewny siebie i swoich możliwosci, a to może mieć zły wpływ na wystep. Ale po pierwszych dźwiękach trema mija i gra się na kompletnym luzie.Czy oprócz wspomnianej powyżej trasy macie już zabukowane jakieś inne koncerty, bądź trasy koncertowe ? A: W tym roku już nie. Możliwe, że coś na wiosnę przyszłego roku, choć żadnych konkretnych planów jeszcze nie ma. Uczepiłem się tak występowania na żywo, bowiem byłem świadkiem Waszego występu w Łodzi w ramach trasy m.in. z Totem i szczerze mówiąc wstydziłem się za moje rodzinne miasto, bowiem frekwencja była wprost żałosna, a podczas Waszego występu praktycznie nie było nikogo pod sceną. Wybrnęliście z tego występu oczywiście z twarzą : ). Pamiętacie ten koncert ? I w ogóle jakie są Wasze przemyślenia na temat coraz bardziej zatrważającej frekwencji koncertowej w Polsce. A: Oczywiście, pamiętamy wszystkie nasze występy. Frekwencja na trasie z Totem była naprawdę różna, jeśli chodzi o Łódź to było tragicznie, ale w innych miastach było już znacznie lepiej, choć faktem jest ze coraz mniej ludzi przychodzi na koncerty metalowe. Czy znane są już jakieś szczegóły zagranicznej promocji "A Sin Act"? A: Jeszcze nie. Pracujemy nad tym. Ja wiem, że jest może zbyt wcześnie jeszcze na takie pytania, ale czy będziecie podążać ( pod względem ostrości i ciężkości muzyki ) "ścieżką" "A Sin Act", czy może Chainsaw znów nas czymś zaskoczy? A: Nie mam pojęcia co będzie dalej. Najczęściej to co robimy zaskakuje nas samych, działamy spontanicznie i niektóre decyzje np. o tym jak coś ma ostatecznie zabrzmieć zapadają w studio. To wszystko co na dziś miałem dla Was, jeszcze raz gratuluję bardzo udanej płyty, którą Gondolin będzie w każdej chwili wspierał ! Mam nadzieję, iż nie zniechęcicie się do Łodzi po ostatniej "wpadce" i zobaczymy się wkrótce na jakimś koncercie. A: Mamy raczej wrażenie, że to raczej Łódź zniechęciła się do nas. Wielkie dzięki za wsparcie i za rozmowę. Pozdrawiam wszystkich użytkowników serwisu „Gondolin” i zapraszam na trasę Metal Maraton 2!! M: Dziekuję i zapraszamy na koncerty!! |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|

























stylistyczna pomiędzy poprzednimi płytami ( zwłaszcza "A Journey..." ), a "A Sin Act" ? Doszliście do wniosku, iż najlepiej jednak czuć się będziecie w mocnym, "męskim" materiale?
Chyba największy postęp w stosunku do przeszłości, to wokal Maxxa. Widać, że facet musiał wiele ćwiczyć, bo o ile sposób jego śpiewania, "artykułacji" poszczególnych fraz nie zmienił się, to obecnie śpiewa z większą swobodą, a jednocześnie większą pasją i siłą ! Co więcej, wprowadził dużo urozmaicenia do swego głosu - od "uduchowionych" fraz w "Robin's Cruise" do prawie "growlowych" partii w "The Ball Of My Life". Skąd takie, a nie inne zmiany ?
bardzo posępny, epicki to do tego instrumentalny ! Oczywiście, bardzo mi się podoba, ale uważam, że z głosem Maxxa ( zwłaszcza w obecnej formie ) byłyby jeszcze ciekawszy ! Od razu założyliście, że numer tytułowy będzie instrumentalnym?
Czy testy na "A Sin Act" mają jakiś motyw przewodni ? Możecie też pokrótce przybliżyć tematykę poszczególnych liryków?
najlepszej strony. Brak tremy powoduje, że człowiek czuje sie pewny siebie i swoich możliwosci, a to może mieć zły wpływ na wystep. Ale po pierwszych dźwiękach trema mija i gra się na kompletnym luzie.



