| KALOT ENBOLOT - Promo (2006) - demo |
| Redaktor: Widzewiak | |
| 06.11.2006. | |
|
1. Siege Of Caffa 2. Legions Of Pestilence
Produkcja własna I kto by pomyślał, że black metal grany przez młodziutką, polską grupę będzie w stanie nie tylko mnie zainteresować, ale co więcej, sprawi, że będę miał duży apetyt na więcej ! Dwu utworowe promo tylko rozbudziło mój „smak” na więcej !!!! O samym zespole Kalot Enbolot nie wiem kompletnie nic – nie wiem nawet z jakiego są miasta, i nie wiem czy coś wcześniej nagrali. Nasz kontakt ogranicza się, jak na razie, do kilku maili i przesłania promocyjnej płytki. Ale to w tym przypadku nie jest najistotniejsze ( choć wkrótce się zmieni poprzez wywiad na łamach serwisu Gondolin ), liczy się tylko muzyka, a od pierwszego przesłuchania widać, że zespół ma potencjał, duży potencjał i nawet w tak totalnie wyeksploatowanym stylu jakim jest surowy black metal można nagrać coś co naprawdę brzmi świeżo. Jak w skrócie można opisać styl zespołu ? Otóż jest to black – bez żadnych klawiszy, utrzymany w dość szybkim tempie z „odpowiednią” produkcją ( która, szczerze mówiąc najbardziej mnie razi na płytce – zwłaszcza „parapetowe” brzmienie perkusji – ale żeby być szczerym i nie być złośliwym w stosunku do zespołu – nie wiem ile tutaj jest winy samej produkcji / w końcu to chyba była pierwsza sesja Kalot Enbolot /, a ile „programowych” założeń surowego black metalu ). I wszystko jasne, prawda ? Ano nie do końca... Powyższy opis jest zbyt jednostronny i dość krzywdzący dla zespołu. Owszem, pierwsze minuty „Siege Of Caffa” sugerować mogą dość proste granie pod Dark Throne, czy stary Emperor, ale nagle zaczynają pojawiać się zmiany tempa, po chwili pojawia się gitara akustyczna, spokojny „normalny – deklamacyjny” wokal i już w tym momencie wiadomo, że Kalot Enbolot jest nietuzinkowym zespołem i być może ma to „coś” co odróżnia go od masy kapel tłukących się w podziemiu. Chłopaki WIEDZĄ, że muzykę, nawet o tak ciasnych ramach gatunkowych jak black metal trzeba urozmaicać – zwłaszcza surowy black metal. Szkoda, że wiele uznanych i szanowanych w świecie zespołów nie potrafi w ten sposób „myśleć”. Co więcej zespół rzucił się na „głęboką” wodę tworząc utwory stosunkowo długie – co mogło stać się jego gwoździem do trumny. Mogło, ale nie stało się. Właśnie poprzez wskazane powyżej urozmaicenie i pewną „myśl” przewodnią obydwu numerów nie zaczynamy się zastanawiać, kiedy wreszcie przez nie przebrniemy. A wracając do „Siege Of Caffa” nie sposób zapomnieć o świetnych solowych partiach gitary pod koniec tego numeru ( te „płaczliwe” wejścia weszły mi do łba i wyjść nie chcą ; ) ). Drugi utwór „Legions Od The Pestilence” również jest urozmaicony ( choć minimalnie słabszy od pierwszego ), a zwolnienie po szybkich partiach na jego początku przywodzi mi na myśl pierwsze dokonania trochę zapomnianego już doskonałego Perunwit. Szybkie partie przeplatane są z marszowymi momentami, a dobre wrażenie całości pogłębia zróżnicowany śpiew Mike`a – od blackowego „skrzeku” do partii growlowanych. Oba utwory są poprawnie i sprawnie nagrane – widać, że Kalot Enbolot w sposób profesjonalny podchodzi do swej muzyki i szanuje słuchacza, nie serwując mu totalnej amatorszczyzny, zrobionej na odwal się. Duży szacunek panowie! O brzmieniu już pisałem, ale zaznaczam po raz kolejny, że to jest black metal, a tutaj rządzą inne prawa. Tym, co również mnie zainteresowało, jest tematyka tekstów. Na szczęście nie ma tutaj żadnych szatanów, tylko mają podłoże historyczne i dotyczą początków „pochodu Czarnej Śmierci w Europie w 1347 roku”. Nie powiem, już teraz ostrzę sobie zęby na „dużą” płytę. I cóż – całkiem niespodziewanie wyrasta nam ciekawa kapela na tak wyeksploatowanym poletku jak black metal. Jak tylko Kalot Enbolot utrzyma poziom ( a wierzę, że tak będzie ) to już wkrótce będzie o nich głośno. Polecam zapoznanie się z ich muzyką i wspieranie ich gdzie tylko się da. A ja powtarzam – nie mogę doczekać się „dużej” płyty. Duże zaskoczenie i to zaskoczenie na plus ! Brawo Panowie !!!! Ocena – 8/10 ( oczywiście w kategoriach demo ). |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|

























Administrator 



